No i …. tak wyszło, zaczęłam pisać bloga

No i …. tak wyszło, zaczęłam pisać bloga. Sama nie do końca jestem pewna czy językowego i czy jest on w ogóle potrzebny  :0  Jest tyle tego w sieci, ale większość to jakieś takie oklepane, na zasadzie kopiuj/wklej. No nic do odważnych świat należy, jak to mówią, chyba…

Jak uczyć się języków? Pytanie pada bez końca, ale jak się ich nie uczyć jak świat jest taki piękny i tak wspaniale go poznawać znając języki – nawet choćby trochę 🙂

Najważniejsze rzeczy do przemyślenia przed decyzją o nauce języka to (moje subiektywne 10):

  1. które kraje są dla mnie najciekawsze i chciałabym/chciałbym na pewno odwiedzić – czy jestem zimno czy ciepłolubna
  2. ile czasu chcę poświęcić na naukę języka
  3. angielski ważny, ale może znam go już całkiem nieźle i fajnie byłoby znać jeszcze jakiś inny język
  4. jak chcę się uczyć (w domu, w szkole, w pracy)
  5. czy chcę się uczyć z kimś czy sam(a)
  6. do czego ten język będzie mi potrzeby (bardzo ważne, żeby nie tylko do pracy – wiem z doświadczenia 😉
  7. czy zależy mi na mówieniu w tym języku – jak płynnie
  8. ile daje sobie czasu na pierwsze efekty
  9. czy na pewno chcę oddać część swojego zarobku na naukę, a nie przeznaczyć wszystko na ubrania, gadgety, dzieci lub ……………
  10. już wiem jaki język chciałabym poznać/podciągnąć i co dalej?

Ja w ten sposób postanowiłam jakiś czas temu, że oprócz angielskiego poznam jeszcze język hiszpański. Chciałam znać ten język z czystej przyczyny (na początku zresztą..), że tak duuuużo ludzi na świecie mówi po hiszpańsku i fajnie będzie z nimi porozmawiać podczas wakacji… bo to przecież także język także wyspiarski, a ja KOCHAM wyspy!

No i stało się, poszłam na zajęcia. Chciałam koniecznie żeby zajęcia były KONWERSACYJNE, bo ja po prostu chciałam w tym języku mówić. I to było coś fantastycznego, nie zapomnę pierwszego wyjazdu na Kubę gdzie absolutnie nikt nie mówił po angielsku i musiałam korzystać z mojego (nie muszę mówić 😉 bardzo skromnego słownictwa i byłam zafascynowana tym jak świetnie jestem rozumiana i chwalona (o zgrozo) za moje umiejętności! Także mąż był pod wrażeniem – a to dało mi MEGA satysfakcję!!!!

To było już jakiś czas temu, ale te uczucia były niezapomniane i nie dziwię się, że w szkole spotykam samych pasjonatów mówienia w językach obcych (mówię tutaj zwłaszcza o klientach, a nie o nauczycielach) i bardzo się cieszę, że mogę z nimi pracować.

Pamiętajcie – nauka języków jest BEZCENNA i nigdy nie wiadomo, kiedy może się Wam przydać.. (Ostatnio znalazłam się w szpitalu we włoskiej wiosce i gdyby nie mój włoski na poziomie A1.. to nie wiem, co by było, bo absolutnie NIKT nie mówił po angielsku – a był to rok 2017!!)


przepiękne Włochy, jak zawsze zresztą..

W przyszłym wpisie postaram się wraz z Wami odpowiedzieć na pytania, które zadałam.

Życzę Wam miłej nauki.
Ciao, bye, pa


AniaR #wordbyann
www.DirectSchool.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.